sobota, 11 marca 2017

Donosił wilk razy kilka, przyszła kolej na wilka!

Zawiadomienie policji o “źle zaparkowanym samochodzie” Suzuki, w dniu 27 kwietnia 2016 r. oskarżającym mnie o popełnienie wykroczenia, nie złożył obywatel Grzegorz Gotfryd a organ władzy samorządowej, Wójt Gminy Szerzyny. Zawiadomienie jest napisane na papierze firmowym Wójta, opatrzone pieczęcią Wójta oraz sygn. akt: OD.033.3.2016


Oto treść zawiadomienia, a właściwie donosu:


W związku z interwencją rodziców dzieci uczęszczających do Zespołu Szkół w Szerzynach, niniejszym zawiadamiam o naruszeniu przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 1997 r. Nr 98, poz 602 z poźn. zm.) przez kierowcę samochodu marki SUZUKI o numerze rejestracyjnym AUB 9736, który w dniu 27 kwietnia 2016 roku ok. godziny 13.00 zaparkował samochód w niedozwolonym miejscu na środku jezdni, tuż przed przejściem dla pieszych, bezpośrednio je zasłaniając dla pieszych i zmuszając uczestników ruchu do dokonywania manewru omijania samochodu na przejściu dla pieszych. Zdarzenie miało miejsce także w odległości mniejszej niż 15 metrów od przystanku autobusowego, co znacząco ograniczało widoczność i stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla pieszych i pasażerów autobusu w szczególności dla uczniów szkoły.
Kierowcą pojazdu był Lech Michalski.
Jednocześnie nadmieniam, że kierowca pojazdu porusza się po Gminie Szerzyny na tablicach rejestracyjnych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej od kilku lat, przez co w sposób bezpośredni narusza przepisy cytowanej ustawy, niespełniając obowiązku rejestracji pojazdu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej w czasie 30 dni (dotyczy obywateli Rzeczypospolitej Polskiej) lub w czasie 6 miesięcy (w przypadku obywateli Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej). Należy zauważyć, że pojazd nie może być dopuszczony do ruchu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, w sytuacji braku posiadania badań technicznych wykonanych w naszym kraju. Wyjaśnienia wymaga także w tej sytuacji wypełnienie przez właściciela pojazdu obowiązku ubezpieczenia samochodu.
Jednocześnie nadmieniam, że naruszający przepisy kierowca pojazdu został zarejestrowany przez kamery monitoringu w centrum Szerzyn.
W załączeniu przesyłam dowód w postaci materiału zdjęciowego.”  


Bladolicy filut* nie potrafi nawet sformułować zawiadomienie. W zawiadomieniu mówi się “o możliwości popełnienia wykroczenia bądź przestępstwa”. Czy i kto je popełnił ustala policja oraz sąd wydając wyrok a nie osoba składająca zawiadomienie. Kategoryczne stwierdzenie, że wykroczenie popełniła konkretna osoba to pomówienie.


Tylko pozbawiony wyobraźni filut, z bielmem nienawiści na oczach, mógł nie przewidzieć, że właścicielami samochodów Suzuki, koloru białego nie musiał być Michalski. Samochód Suzuki, który podpalili sympatycy OSP był własnością żony a drugi syna. Ani żona ani syn nie przebywają w Polsce na stałe. Większość roku spędzają w Nowym Jorku. W chwili przyjazdu wykupują na nowo ubezpieczenie graniczne, (około 1500 zł na rok) a przeglądy wykonywali za granicą. Fakt, że ubezpieczenia nie wykupywania a przeglądów nie robili u kolesi wuja nie znaczy, że ich nie mieli. Policja w odpowiedzi na donosy tutejszych ormowców, niejednokrotnie sprawdzała dokumenty pojazdów żony i syna na terenie naszego gospodarstwa ale nigdy nie miała żadnych zastrzeżeń.


Tu widać, gdzie był zaparkowany tego dnia samochód Suzuki oraz być może widzimy anonimowego “rodzica”, który za pośrednictwem sekretarki powiadomił Wójta.


A tu widać jak, jak nieznany przechodzień pozdrawia, być może Wójta stojącego w oknie, nie spuszczającego z "oka" białego Suzuki.


Kierowcą, który zaparkował tego dnia samochód, mógł być facet z tej fotki, lub podobny do mnie szwagier.


Kiedy kierowca jest nieznany lub są wątpliwości, to mandat za wykroczenie należy wysłać do właściciela samochodu, z czego ani wójt ani policja nie zdaje sobie sprawy.


Wójt ma nie tylko prawo ale i obowiązek złożyć zawiadomienie jeśli uzyska informację o wykroczeniu lub przestępstwie. Obywatel ma prawo ale nie ma obowiązku. W tej sytuacji wójt powinien bezzwłocznie wykręcić nr 112.


Nasz filut, zanim wysłał zawiadomienie, podjął “na własną rękę” śledztwo, celem ustalenia osoby kierowcy. Między innymi zlecił pracownikowi gminy, wykonanie materiału zdjęciowego dokumentującego zdarzenie. Pracownik sfotografował samochód ale nie wykonał fotografii kierowcy.  

To fotka fotografa z nagrania monitoringu.


Nasz Sherlock Holmes, przed sądem zeznał, że przez ponad godzinę, obserwował drogę w oczekiwaniu na powrót kierowcy, co samo w sobie stanowi naruszenie art.7 Konstytucji RP.


W tym artykule czytamy - “Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”, co w tłumaczeniu na zrozumiały język znaczy, że organowi władzy publicznej (Wójtowi)  nie wolno czynić niczego co prawem nie jest dozwolone.


Który to przepis prawa, upoważnia Wójta do wyręczania organów ścigania w prowadzeniu czynności związanych z naruszeniem przepisów kodeksu ruchu drogowego?

Filut, jeśli idzie o znajomość prawa, o czym niejednokrotnie mieliśmy okazję się przekonać, to raczej “cienki bolek”.


Nasz Sherlock Holmes, przez ponad godzinę obserwował drogę przed Urzędem Gminy. W tym czasie, co zostało zarejestrowane na nagraniu z monitoringu, można dostrzec wiele wykroczeń drogowych, popełnionych zarówno przez kierowców  jak i pieszych. Filut albo tak był wpatrzony w samochód Suzuki, że wykroczeń nie zauważył albo zauważył ale postanowił zataić je przed policją.


Wszystko wskazuje na to, że istnieje możliwość popełnienia przestępstwa przez Wójta, polegającego na tym, że informując o jednym zataił kilka innych wykroczeń popełnionych przez uczestników ruchu drogowego.

Pytany przez policję może tłumaczyć się tym, że nie był w stanie z odległości około 40-50 m zidentyfikować ani ludzi ani samochodów, z wyjątkiem kierowcy samochodu Suzuki, gdyż obdarzony jest spostrzegawczością wybiórczą.


Obserwując drogę z okna budynku, w postaci kierowcy rozpoznał Michalskiego, pewnie po tej części ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę, choć nigdy nikomu, w tym i filutowi, dupy nie dawałem. Kierowca powracający do samochodu, czego nie ma na nagraniu, mógł być widoczny z okna budynku Urzędu, tylko od tyłu.


Podobną spostrzegawczością odznacza się dzielnicowy, Mariusz Wójcik, który zeznał:
Kiedy zobaczyłem na tym nagraniu kto podjeżdża i kieruje pojazdem marki Suzuki, koloru białego, to od razu rozpoznałem, że mężczyzną tym jest Lech Michalski.


Warto zauważyć, że kamera monitoringu zarejestrowała obraz parkującego samochodu także od tyłu, a mimo tego dzielnicowy widział wyraźnie “kto podjeżdża i kieruje pojazdem”. Widocznie kierowcę samochodu rozpoznał patrząc od tyłu, Nie zauważył jednak, czy kierowca miał napięty pas. A szkoda, można by i za to wystawić mandat!


Mariusza Wójcika widziałem na sali sądowej po raz pierwszy w życiu, a on mimo że nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się "face to face" rozpoznał mnie patrząc na mnie od tyłu, na kiepskiej jakości nagraniu z monitoringu.


Przeglądając nagranie z monitoringu, na którym nie sposób rozpoznać ani postaci ludzi ani odczytać numerów rejestracyjnych samochodów, potrafiłem jednak bez trudu zidentyfikować trzy pojazdy, których kierowcy mogą być podejrzani o możliwość popełnienia wykroczenia drogowego. Policja powinna to zbadać.


Pierwszym z tych pojazdów jest terenowy samochód OSP, którego kierowca nawet nie zwolnił przed przejściem dla pieszych, kiedy matka z dzieckiem usiłowała przejść przez jezdnię, tuż przy pasach przejścia dla pieszych.


Drugim - traktor, prawdopodobnie należący do GZGK w Szerzynach, którego kierowca nie zatrzymał się przed przejściem, kiedy samotny chłopczyk zamierzał przejść po pasach przejścia dla pieszych.


Trzecim - liniowy autobus, którego kierowca wykonuje na skrzyżowaniu manewr nawrotu pojazdu.


Co prawda, kierowców nie można rozpoznać ale z łatwością policja może ustalić ich tożsamość w zakładzie pracy lub organizacji do których należą pojazdy.


Dlaczego o żadnym z tych ewentualnych wykroczeń, stwarzających rzeczywiste zagrożenie, nasz gminny Sherlock Holmes nie powiadomił policji?

Być może dowiemy się tego, jeśli policja podejmie czynności i ewentualnie sprawę przeciwko Gotfrydowi skieruje do Sądu, gdyż tym razem nie omieszkałem powiadomić o tym naszego dzielnicowego, Mariusza Wójcika?


Link do Zawiadomienia:


Donosił wilk razy kilka przyszła kolei na wilka i jego przybocznych!


Donos Wójta Szerzyny, z 27 kwietnia 2016 r. stworzył niebezpieczny precedens, głównie dla niego samego. Od tego czasu, każdy mieszkaniec gminy, zastrzegając anonimowość, może zadzwonić do sekretariatu lub przesłać mailem donos na sąsiada, dotyczący nie tylko “źle zaparkowanego samochodu”, a Wójt będzie musiał złożyć zawiadomienie. W przeciwnym razie, może być oskarżony o zatajanie wykroczeń bądź przestępstw.

* filut - synonim słowa "donosiciel"

czwartek, 9 marca 2017

Szykuje się “dobra zmiana” w nadchodzących wyborach.

Wczoraj otrzymałem pismo od Koordynatora Gminnego  PiS, Tomasza Pilcha informujące mnie o spotkaniu członków PiS z terenu Gminy Szerzyny, celem utworzenia Komitetu Gminnego PiS.

Pismo, przyszło o 7 lat za późno.

W 2010 r. usiłowałem zorganizować koło PiS w gminie Szerzyny. Zebrałem 11 osób chętnych do wstąpienia do partii PiS i złożyliśmy aplikacje. Wówczas do partii PiS przyjęto tylko mnie i Strugałę. Pozostałe aplikacje utknęły w szufladzie aż do marca tego roku.

Wtedy, kiedy rządziła niepodzielnie sitwa PO-PSL próba utworzenia koła PiS w gminie była nie tylko potrzebna ale i swego rodzaju wyzwaniem. Próba się nie powiodła, gdyż poseł PiS, Michał Wojtkiewicz był temu pomysłowi przeciwny i koło PiS w gminie Szerzyny nie zostało utworzone. Po dwóch latach ponawianych bezskutecznie próbach przestałem płacić składki, licząc na to, że zostanę skreślony z listy członków.

Mimo, że cenię i ciągle popieram politykę PiS pod przewodnictwem Kaczyńskiego i Macierewicza, z obecnie tworzonym kołem PiS w Szerzynach, nie chcę mieć nic wspólnego, tym bardziej, że do partii a właściwie do nowo tworzonego “gminnego paśnika”, garną się hordy PO-lszewików, ZSL-owców i ormowców i/lub ich dzieci i wnuki.

Mam nadzieję i liczę na to, że Koordynator ich rozpozna i uniemożliwi wpis tych ludzi w szeregi partii.  

Tworzenie gminnych oddziałów PiS związane jest z tym, że Kaczyński pragnie dokonać fundamentalnych zmian w prawie wyborczym. Mają zostać zlikwidowane Komitety Wyborcze Wyborców, w których kryła się wszelkiej maści zbieranina, pozbawiona nie tylko politycznych poglądów ale czci i honoru.

W nadchodzących wyborach samorządowych, kandydaci na Wójta i do Rady Gminy będą musieli określić swe poglądy polityczne, gdyż będą zmuszeni startować tylko z list partyjnych. Nie będzie więcej "Samorządnych" czy "Sprawiedliwych". Ponieważ PiS ma zagwarantowane zwycięstwo, należy się spodziewać “kolejek” w zapisach do partii, nie tylko w naszej gminie.

I to, obok kadencyjności będzie bardzo “dobra zmiana”.   

piątek, 3 marca 2017

Czy “Dobra Zmiana” nastąpiła w tarnowskiej Prokuraturze?

22 lutego 2016 r. zawiadomiłem Prokuraturę w Tarnowie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pełnomocnika wyborczego KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny” Andrzeja C.

Sprawa dotyczyła materiału wyborczego “Nasza Gmina Szerzyny”.
Poniżej fragment złożonego przeze mnie zawiadomienia.

Dopiero kilka miesięcy później, przy okazji Wyborów Prezydenckich, po raz kolejny czytając Kodeks Wyborczy, uświadomiłem sobie, że jeden komitet wyborczy nie ma prawa, zwłaszcza bez wiedzy i zgody, promować i/lub finansować materiału wyborczego innego komitetu.

W związku z powyższym, w lutym 2016 r. w trybie dostępu do informacji publicznej, zwróciłem się z wnioskami do:
Krzysztofa Sobolewskiego​­ - Pełnomocnika Wyborczego KW Prawo i Sprawiedliwość,
Andrzeja Ciombora​­ - Pełnomocnika Wyborczego KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny, obecnie radny Rady Gminy Szerzyny,
Jacka Satko​­ - Komisarza Wyborczego w Tarnowie oraz
Andrzeja Cyz​­ - Dyrektora KBW w Tarnowie,
Wojciecha Skrucha ​­ - kandydata KW PiS, a także do kandydatów KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny” z Grzegorzem Gotfrydem​ na czele, wówczas kandydatem, obecnie Wójtem Gminy Szerzyny, z pytaniami związanymi z publikacją materiału wyborczego ­ “Nasza Gmina SZERZYNY”.

W załączeniu znajdują się odpowiedzi tych osób, które były uprzejme udzielić odpowiedzi na moje pytania.

Kluczową dla tej sprawy, jest odpowiedź Pełnomocnika Wyborczego KW Prawo i Sprawiedliwość, Krzysztofa Sobolewskiego​, która sprowadza się do stwierdzenia, że:
1. KW Prawo i Sprawiedliwość nie współfinansował​i nie partycypował​ w wytworzeniu materiału wyborczego KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny”,
2. KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny” umieścił ​w swoim materiale wyborczym, logo i treści agitacyjne ​Prawa i Sprawiedliwości, “bez wiedzy, zgody i aprobaty” KW PiS​.”

Końcem maja zostałem poinformowany, że postępowanie Prokuratura umorzyła.

Zwróciłem się więc do Prokuratury z pytaniem kto prowadził i sporządził postanowienie, kto postanowienie zatwierdził oraz jakie było uzasadnienie decyzji.

17 czerwca 2016 r. otrzymałem odpowiedź.

Postanowienie o umorzeniu dochodzenia sporządziła mł. asp. Magdalena Laskowicz a zatwierdził je Prokurator Prokuratury Rejonowej Józef Stanaszek.

W uzasadnieniu czytamy: “Z analizy zgromadzonego w sprawie materiału nie wynika, żeby publikacje w/w materiałów naruszyły przepis art. 506 pkt. 1 Ustawy Kodeks Wyborczy.”

To prawda, nie naruszają art. 506 pkt 1 ale moim zdaniem naruszają art. 506 pkt 7, czego ani policja ani prokurator nie raczył zauważyć.

Oto treść punktu 1 i 7 artykułu 506
Art. 506. Kto, w związku z wyborami:
1) pozyskuje korzyści majątkowe na rzecz komitetu wyborczego lub wydatkuje środki finansowe komitetu wyborczego na cele inne niż związane z wyborami,
7) udziela komitetowi wyborczemu partii politycznej albo koalicyjnemu komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w imieniu tych komitetów korzyść majątkową z innego źródła niż z funduszu wyborczego partii politycznej tworzącej komitet wyborczy partii politycznej lub z funduszów wyborczych partii politycznych tworzących koalicyjny komitet wyborczy
podlega grzywnie od 1000 do 100 000 złotych.

W związku z powyższym 20 czerwca 2016 r. przesłałem za pośrednictwem e-PUAP, na ręce Prokuratora Okręgowego Zdzisława Bocheńskiego Zażalenie na postanowienie Prokuratury Rejonowej w Tarnowie o umorzeniu dochodzenia w sprawie o sygnaturze 4 Ds. 23.2016.

Link do Zażalenia, przesłanego do prokuratora Zdzisława Bocheńskiego.


Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi. Być może ePUAP w Tarnowskiej Prokuraturze nie działa.

  • ePUAP (elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej) to ogólnopolska platforma teleinformatyczna służąca do komunikacji obywateli z jednostkami administracji publicznej w ujednolicony, standardowy sposób.

piątek, 24 lutego 2017

Gotrfyd vs Michalski - cz. 1

24 lutego 2016 r. o godz. 9:45 w Sądzie Rejonowym w Tarnowie, Wydział II Karny, Sekcja d/s Wykroczeń,  odbyła się pierwsza rozprawa z oskarżenia policji w Tuchowie. Policja, z donosu Gotfryda, Wójta Gminy Szerzyny, oskarżyła Lecha Michalskiego o niewłaściwe zaparkowanie samochodu.

Wniosek o ukaranie (Sygn. akt: TB.RSOW.195.16) sporządziła sierż. Joanna Erazmus a podpisał, były już, Komendant Robert Michałek. Od 25 stycznia 2017 r. funkcję komendanta pełni podinspektor Marcin Mucha, trzeci od lipca 2016 r. Komendant Policji w Tuchowie.

Policja, po zawiadomieniu Wójta Gminy Szerzyny, Gotfryda z dnia 4 maja 2016 r. i trwającym 8 miesięcy dochodzeniu postawiła Michalskiemu dwa zarzuty.

Pierwszy, że:
W dniu 27 kwietnia 2016 roku około godziny 13:14 w miejscowości Szerzyny powiatu tarnowskiego (rejon Urzędu Gminy) zaparkował samochód marki Suzuki o nr. rej. AUB 9736 w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych” oraz
że:
W czasie i miejscu jak w punkcie I zaparkował samochód Suzuki o nr rej. AUB 9736 przy lewej krawędzi jezdni.”

W wykazie dowodów policja wymieniła:
  1. Zeznanie świadka Grzegorza Gotfryda,
  2. Zeznanie świadka Marcina Wójcika (dzielnicowego) oraz
  3. Nagranie zapisu monitoringu dołączonego przez Gotfryda.

sobota, 18 lutego 2017

Gotfryd odmawia utworzenia COM oraz usunięcia kamer!

21 listopada 2016 r. wystosowałem do Wójta Gminy Szerzyny, petycję w sprawie utworzenia Centrum Obsługi Monitoringu i przekazanie obsługi tego centrum policji lub usunięcia kamer z publicznego obszaru.

Monitorowanie osób prywatnych, w obszarze publicznym, a takim jest droga publiczna, jest prawem zabronione z wyjątkiem uprawnionych służb.

Dozwolone jest monitorowanie osób prywatnych na prywatnym terenie lub na terenie np. szkoły - na korytarzach, boisku czy podwórku.

Gmina można rejestrować, to co dzieje się na drodze publicznej, ale nikt poza służbami nie można tego oglądać, jak to mamy czynienia z monitoringiem gminnym w Szerzynach, zainstalowanym na budynku szkoły.

Dwie kamery umieszczone na szkole pokazują obraz, w czasie rzeczywistym, na monitorach w sekretariacie szkoły. Tego nie wolno robić.

Gotfryd nie chce przekazać obsługi monitoringu policji, wymawiając się zbyt wysokimi kosztami ani też zlikwidować nielegalnych kamer.

Twierdził, że zamontował w gminie kamery wysokiej rozdzielczości. Nawet w swym uzasadnieniu odmowy pisze: “zamontowanie kamer ma sens tylko wtedy, gdy kamery te gwarantują jakość obrazu umożliwiającą ewentualne rozpoznanie twarzy osoby zarejestrowanej czy też odczytanie numeru rejestracyjnego samochodu,”  co okazało się wierutnym kłamstwem.

W grudniu 2016 r. miałem okazję obejrzeć nagranie z kamery zamontowanej na szkole. Można odróżnić mały samochód od dużego, koloru białego od czarnego ale nie sposób odczytać numeru rejestracyjnego samochodu a tym bardziej rozpoznać twarzy osoby.

O możliwości popełnienia przestępstwa, jestem zmuszony powiadomić organy ścigania.
Poniżej link do odpowiedzi Wójta na moją petycję.


poniedziałek, 13 lutego 2017

Dylematy szerzyńskiego Zarządu “chłopców gen.Waldka”?

31 stycznia 2017 r. w drugą rocznicę podpalenia przez nieznanych sprawców naszego budynku gospodarczego i samochodu Suzuki żony, zwróciłem się do Zarządu OSP Szerzyny z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej w następującym zakresie:
  1. podania przyczyny wyjazdu samochodu terenowego z remizy OSP w Szerzynach w dniu 27 kwietnia 2016 r.
  2. kserokopii dokumentów potwierdzających wyjazd i powrót około  godz. 13-tej samochodu terenowego OSP w dniu 27 kwietnia 2016 r.
  3. imion i inicjałów nazwisk druhów biorących udział w w/w wyjeździe,
  4. wysokości kosztów związanych z w/w wyjazdem.

Tym razem nie idzie o spalenie samochodu Suzuki ale o zidentyfikowanie nieznanego z imienia i nazwiska donosiciela, który poinformował wójta o źle zaparkowanym przed szkołą samochodzie marki Suzuki, w dniu 27 kwietnia 2016 r.

Na obejrzanym na policji monitoringu, w 35 sekund po zaparkowaniu Suzuki widać, że w kierunku remizy przejeżdża terenowy samochód OSP. Nie można wykluczyć, że to ten właśnie kierowca poinformował wójta o “źle zaparkowanym samochodzie Suzuki”.

Mimo, że nikogo “nie złapałem za rękę” to o podpalenie samochodu żony podejrzewam ludzi związanych z miejscową sitwą, której integralną część stanowią “chłopcy Waldka”.

Dwa tygodnie czekałem na następującą odpowiedź Zarządu OSP:

Mając na uwadze przesłany przez Pana do tut. jednostki wniosek o udzielenie informacji dot. wyjazdu samochodu terenowego w dniu 27.04.2016 r., z uwagi na posiadane przez naszą jednostkę trzy samochody terenowe t. GBA, GBART oraz GD prosimy o wskazanie pojazdu, którego przedmiotowy wniosek dotyczy.
Z poważaniem:
Zarząd OSP Szerzyny

Pytanie dotyczyło wyjazdu i powrotu około godz. 13-tej samochodu terenowego, w dniu 27 kwietnia 2016 r. Chodzi o ten samochód.

Jeśli jednak dwa lub trzy samochody opuściły tego dnia remizę, o tej samej godzinie, to nawet słabo rozgarnięty człowiek rozumie, że odpowiedź będzie dotyczyła nie jednego a 2 lub 3 samochodów.

Każdy, tylko nie druhowie nowo powołanego Zarządu OSP Szerzyny. Dwa tygodnie zachodzili w głowę, o który to samochód mi chodzi, po czym wysmażyli w/w pismo.

W związku z powyższym, przesłałem im następująca odpowiedź:

Dotyczy: Wniosku o dostęp do informacji publicznej.

Odpowiedź na pismo Zarządu OSP z dnia  08.02.2017 r. Egz. nr.1

Jeśli, dnia 27 kwietnia 2016 r., remizę OSP w Szerzynach opuścił więcej niż jeden samochód terenowy, to przedmiotowy czteropunktowy wniosek o dostęp do informacji publicznej z dnia 30 stycznia 2017 r. obejmuje wszystkie samochody terenowe, które dnia 27 kwietnia 2016 r. opuściły remizę.

Uprzejmie proszę, aby druh lub druhowie z Zarządu OSP Szerzyny podpisali się pod pismami i informacjami, których mi udzielają.

Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę na fakt, że odpowiedzi na wnioskowaną informację publiczną należy udzielić niezwłocznie a nie zwlekać 2 tygodnie z pozbawionym sensu pytaniem.

Najwyraźniej widać, że Zarząd w udzielaniu odpowiedzi na wniosek przyjmuje taktykę druha-wójta. Zwlekać, kluczyć i mataczyć!

piątek, 10 lutego 2017

SKO zwraca koszty sądowe.

Po raz kolejny, SKO w Tarnowie zwróciło mi 200 zł., które uiściłem składając skargę do WSA na decyzje SKO w Tarnowie i Wójta Gminy Szerzyny. Decyzję wójta, którą SKO utrzymało w mocy.

Tym razem, chodziło o dostęp do informacji publicznej, dotyczącą udostępnienia skanu umów zawartych przez Wójta w miesiącu kwietniu 2016 r. Szanowne kolegium w Tarnowie, bez należytego namysłu, nie można wykluczyć że były i inne powody, poparło decyzję naszego “pożal się Boże wójta” i utrzymało decyzję Wójta w mocy.

Obie decyzje zaskarżyłem. WSA w Krakowie uznał moją skargę za zasadną, stąd zwrot poniesionych przeze mnie kosztów i nakaz udostępnienie informacji czyli skanu umów zawartych w kwietniu 2016 r.

W miesiącu kwietniu wójt zawarł 7 umów, w tym 4 dotyczyły klubów sportowych, 2 przybocznych wójta w GRS, panów Żyrkowskiego i Klisiewicza oraz umowa z fotografem Niezgodą.

Dlaczego wójt bronił się przed udostępnieniem umów?

Po pierwsze pewnie dlatego, że pomiędzy 2 a 27 kwietnia 2016 r. nic robił, jeśli idzie o zawieranie umów. Być może przebywał na wiosennych wakacjach.

Po drugie, widać wyraźnie, że była to próba ukrycia “wynagrodzenia” członków GSR (Gminnej Rady Sportu) w osobach Żyrkowskiego i Klisiewicza oraz to, że Klub Uczniowski tenisa stołowego, Wacława Sychty, radnego powiatu tarnowskiego (PO) oraz członka Gminnej Rady Sportu i dyrektora szkoły, wszedł na “listę płac” animatorów sportu.

Warto przypomnieć, że Uczniowski Klub Sportowy “GROM” permanentnie odmawia udzielenia informacji publicznej na temat swojej działalności. Jeśli czeka na skargę do WSA, to się w końcu doczeka.

Przy okazji udostępnienia skanów umów za miesiąc kwiecień 2016 r. uzmysłowiłem sobie, że Wójt, jako organ władzy publicznej dopuścił się poświadczenia nieprawdy. Ale o tym następnym razem.

Linki do umów z kwietnia 2016 r.

.  

wtorek, 24 stycznia 2017

Rewitalizacja w wykonaniu byłego członka PO!

Dziś, 24 stycznia 2017 r. na godzinę 11 rano, Wójt GG zwołał zebranie publiczne w sprawie konsultacji społecznych dotyczących wyznaczenia obszaru zdegradowanego i obszaru rewitalizacji na terenie gminy Szerzyny.

Na zebranie przybyli radni, urzędnicy i zaledwie kilku mieszkańców gminy, w tym Strugała i niżej podpisany. W sumie dwie trzy dziesiątki osób.

Przybyłem ze Strugałą po to, żeby sprawdzić czy działka Strugały w Czermnej została wyłączona z tego PO-wskiego programu, jeszcze z roku 2014.

Tak, została wyłączona.

W 2013 r. PAP podała: “Jednym z najważniejszych zadań, finansowanych ze środków UE na lata 2014-2020, będzie rewitalizacja; na związane z nią projekty zarezerwowano już ok. 25-26 mld zł, a kwota ta z pewnością wzrośnie - zadeklarowała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.

Termin rewitalizacja pochodzi z łaciny; "re vita" dosłownie oznacza przywrócenie do życia, ożywienie przestrzeni. W odniesieniu do człowieka, np. członka PO, mówimy w takim wypadku o reanimacji.  

Rewitalizację możemy określić jako połączenie działań technicznych (m.in. remonty) z programami ożywienia gospodarczego oraz działań mających na celu rozwiązanie problemów społecznych, występujących na danym obszarze. Pozwala ona na powtórne ożywienie procesów społeczno-gospodarczych na obszarach, w których one zamarły.

Zrozumiałe, że na obszarach wiejskich można ożywiać np. zaniedbane tereny po-Pe-Gie-eRowskie lub zaniedbane, będące własnością Skarbu Państwa dworki szlacheckie.

Ale co rewitalizować w gminie Szerzyny?
Dworek w Ołpinach został sprzedany, rozebrany i wywieziony a PGR-ów na terenie gminy chyba nie było! Były za to oddziały ORMO. Może je reanimować!

sobota, 21 stycznia 2017

Krętacz i donosiciel inteligentny inaczej!

Wierzę w Człowieka i z tą niezachwianą wiarą w Człowieka pewnie przyjdzie mi zejść z tego świata!

Wierzę, że nawet w największej bolszewickiej swołoczy jest odrobina człowieka, przynajmniej tyle, że zdolny jest do racjonalnego myślenia i działania przynajmniej we własnym interesie.

No, ale “nasz” pożal się Boże wójt, absolwent studiów PO-litologicznych czyli wyższej szkoły politycznych krętaczy i szubrawców, zwerbowany przez znanego oszusta cara Aleksandra, to raczej beznadziejny przypadek.

Wójt udostępnił bezpłatnie skany umów za miesiąc sierpień 2016 r. miałem więc nadzieję, że w końcu zrozumiał, iż jest to jego “psi obowiązek”.

No, ale za skany umów zawartych w 2015 roku, nie wiedzieć czemu, żąda opłaty w wysokości 401,62 zł, strasząc mnie komorniczą egzekucją i odsetkami. Za to, żebyśmy się dowiedzieli z kim, za co i na ile podpisał w naszym imieniu umowy żąda opłaty.
Tu link: