piątek, 19 sierpnia 2016

“Dobrą Zmianę” trudno dostrzec w tarnowskiej Prokuraturze?

22 lutego 2016 r. zawiadomiłem Prokuraturę w Tarnowie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pełnomocnika wyborczego KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny” Andrzeja C.

Sprawa dotyczyła materiału wyborczego “Nasza Gmina Szerzyny”.
Poniżej fragment złożonego przeze mnie zawiadomienia.

“Dopiero kilka miesięcy później, przy okazji Wyborów Prezydenckich, po raz kolejny czytając Kodeks Wyborczy, uświadomiłem sobie, że jeden komitet wyborczy nie ma prawa, zwłaszcza bez wiedzy i zgody, promować i/lub finansować materiału wyborczego innego komitetu.

W związku z powyższym, w lutym 2016 r. w trybie dostępu do informacji publicznej, zwróciłem się z wnioskami do:
Krzysztofa Sobolewskiego​­ Pełnomocnika Wyborczego KW Prawo i Sprawiedliwość,
Andrzeja Ciombora​­ Pełnomocnika Wyborczego KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny, obecnie radny Rady Gminy Szerzyny,
Jacka Satko​­ Komisarza Wyborczego w Tarnowie oraz
Andrzeja Cyz​­ Dyrektora KBW w Tarnowie,
Wojciecha Skrucha ​­ kandydata KW PiS, a także do kandydatów KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny” z Grzegorzem Gotfrydem​ na czele, wówczas kandydatem, obecnie Wójtem Gminy Szerzyny, z pytaniami związanymi z publikacją materiału wyborczego ­ “Nasza Gmina SZERZYNY”.

W załączeniu znajdują się odpowiedzi tych osób, które były uprzejme udzielić odpowiedzi na moje pytania.

Kluczową dla tej sprawy, jest odpowiedź Pełnomocnika Wyborczego KW Prawo i Sprawiedliwość, Krzysztofa Sobolewskiego​, która sprowadza się do stwierdzenia, że:
1. KW Prawo i Sprawiedliwość nie współfinansował ​i nie partycypował​ w wytworzeniu materiału wyborczego KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny”,
2. KWW “Sprawiedliwa Gmina Szerzyny” umieścił ​w swoim materiale wyborczym, logo i treści agitacyjne ​Prawa i Sprawiedliwości, “bez wiedzy, zgody i aprobaty” KW PiS​.”

Końcem maja 2016 r. zostałem poinformowany, że postępowanie w tej sprawie Prokuratura  umorzyła.

Zwróciłem się więc do Prokuratury z pytaniami: kto prowadził dochodzenie, kto sporządził postanowienie, kto postanowienie zatwierdził oraz jakie było uzasadnienie decyzji.

17 czerwca 2016 r. otrzymałem odpowiedź.

Postanowienie o umorzeniu dochodzenia sporządziła mł. asp. Magdalena Laskowicz a zatwierdził je Prokurator Prokuratury Rejonowej Józef Stanaszek.

W uzasadnieniu czytamy: “Z analizy zgromadzonego w sprawie materiału nie wynika, żeby publikacje w/w materiałów naruszyły przepis art. 506 pkt. 1 Ustawy Kodeks Wyborczy.”

To prawda, nie naruszają art. 506 pkt 1 ale moim zdaniem naruszają art. 506 pkt 7, czego ani policja ani prokurator nie raczył zauważyć.

Oto treść punktu 1 i 7 artykułu 506
Art. 506. Kto, w związku z wyborami:
1) pozyskuje korzyści majątkowe na rzecz komitetu wyborczego lub wydatkuje środki finansowe komitetu wyborczego na cele inne niż związane z wyborami,
7) udziela komitetowi wyborczemu partii politycznej albo koalicyjnemu komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w imieniu tych komitetów korzyść majątkową z innego źródła niż z funduszu wyborczego partii politycznej tworzącej komitet wyborczy partii politycznej lub z funduszów wyborczych partii politycznych tworzących koalicyjny komitet wyborczy
– podlega grzywnie od 1000 do 100 000 złotych.

W związku z powyższym 20 czerwca 2016 r. przesłałem za pośrednictwem e-PUAP, na ręce Prokuratora Okręgowego Zdzisława Bocheńskiego Zażalenie na postanowienie Prokuratury Rejonowej w Tarnowie o umorzeniu dochodzenia w sprawie o sygnaturze 4 Ds. 23.2016.

Tu link do Zażalenia.

Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi.
Być może ePUAP w tarnowskiej Prokuraturze nie działa.

ePUAP (elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej) to ogólnopolska platforma teleinformatyczna służąca do komunikacji obywateli z jednostkami administracji publicznej w ujednolicony, standardowy sposób.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Pytania o zasady finansowania gminnego systemu monitoringu!

Muszę przyznać, że z ulgą przyjąłem do wiadomości odpowiedź Sekretarz Gminy na pytanie o donos złożony na mnie przez Wójta na Policji.

Wynika z niego, że wójt nie jest TW (Tajnym Współpracownikiem) Policji, gdyż jak mnie zapewnia sympatyczna Pani Zuzanna, Urząd Gminy nie posiada nie tylko faktur za wykonanie zdjęć dostarczonych policji ale też skanu dokumentu potwierdzającego wysokość wynagrodzenia za donosy wójta na mieszkańców naszej gminy.

Wychodzi na to, że nasz pożal się Boże wuj, jeśli idzie o donosy to zwykły amator i co najwyżej ochotnik, coś na kształt peerelowskiego ormowca. ORMO jak wiadomo czuwa!

Świadectw takiego zachowania  wuja wiele, poczynając od nieskuteczny donosu do Powiatowego Inspektoratu Budowlanego na Strugałę a kończąc na ostatnim donosie na mnie.

No, dobre i to, że mało skuteczny!
Taki z niego donosiciel jak i strażak. W jaczejce Waldka, dochrapał się funkcji członka dwu zarządów, choć nikt pewnie nie widział go z sikawką w ręku. Nie mam tu na myśli męskiego organu.

Jednocześnie zostałem poinformowany, że treść nagrań z monitoringu w miejscowości Szerzyny nie jest informacją publiczną. Pani Zuzanna cytuje w tym miejscu fragmenty uzasadnienia wyroku II SAB/Bd 77/14 - Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2015-04-14 , który polecam przeczytać w całości.

No, ale ja nie wnioskowałem o klipy nagrania tylko o skany faktur VAT​ za wykonanie zdjęć oraz podobno klipu nagrania z monitoringu załączonego przez Grzegorz Gotfryda, Wójta Gminy Szerzyny do zawiadomienia Policji o rzekomo moim drobnym wykroczeniu drogowym polegającym na zaparkowaniu samochodu po lewej stronie jezdni, przy szkole w Szerzynach.

W uzasadnieniu wyroku, o którym mowa powyżej, napisano także:
“W świetle powyższego należy stwierdzić, że treść nagrań z monitoringu budynku Urzędu Gminy B., o które wnioskował skarżący, w przeciwieństwie do - na przykład informacji o zasadach finansowania systemu monitoringu w budynku urzędu, nie jest informacją publiczną w rozumieniu przepisów u.d.i.p.” , z czego jasno wynika, że wniosek o zasady finansowania systemu monitoringu jest informacją publiczną.

W tym miejscu nasunęło mi się kilka pytań:

Jak to? Na zainstalowanie monitoring wójt wydał sporą kasę (35.955,49 zł) i nikomu nie powierzył obowiązku przeglądania lub obserwacji tych wielogodzinnych nagrań?

Od kogo wójt dowiedział się, że przed szkołą stał nieprawidłowo zaparkowany samochód?

Od kiedy to do obowiązków wójta lub osoby przez niego wynajętej należy informowanie Policji o wykroczeniach drogowych?

Przez jaki okres i u kogo są przechowywane nagrania z monitoringów umieszczonych na terenie gminy Szerzyny?

Kto i jakim prawem ma dostęp do tych nagrań, skoro nikt za to nie otrzymuje wynagrodzenia?  

No cóż! Kto pyta nie błądzi.

W związku z tym wysłałem wniosek o dostęp do informacji publicznej w zakresie:
zasad finansowania gminnego monitoringu, ze szczególnym uwzględnienie odpowiedzi potwierdzonej dokumentami, na poniższe pytania:
  1. Czy a jeśli tak to komu i za ile Wójt powierzył obowiązek obserwowania i/lub przeglądania nagrań z systemu monitoringu zainstalowanego w sołectwach, na terenie Gminy Szerzyny?
  2. Czy Wójt zobowiązał osobę/osoby lub firmę która/które obserwuje/obserwują  i/lub przegląda/przeglądają monitoring do informowania siebie lub Policji o wykroczeniach drogowych popełnionych przez mieszkańców gminy Szerzyny? Ile wynosi wynagrodzenie takiej osoby?
  3. Przez jaki okres, u kogo i za ile przechowywane są nagrania zarejestrowane przez system monitoringu zainstalowany na terenie gminy Szerzyny?
  4. Jakie osoby z imienia i nazwiska i z jakiej racji mają dostęp do nagrań z gminnego monitoringu?
oraz
  1. Udostępnienia skanu umowy/umów zawartej/zawartych przez Wójta z firmą lub  osobą/osobami obsługującą/obsługującymi system monitoringu w poszczególnych sołectwach gminy Szerzyny.
Udostępnienia skanu umowy jaką zawarł Wójt Gminy Szerzyny z Danielem Urzędowskim, w czerwcu 2015 r. na kwotę 35.955,49 zł.     

czwartek, 11 sierpnia 2016

Strugała obwiniony o popełnienie wykroczenia.

Były Komendant Policji w Tuchowie Jerzy Polczyk na podstawie zawiadomienia Grzegorza Gotfryda z dnia 22 lutego 2016 r. złożył do Sądu Rejonowego w Tarnowie, II Wydział Karny Sekcja d/s Wykroczeniowych, wniosek o ukaranie Alfreda Strugały.

Rozprawa odbędzie się 23 września 2016 r. o godz. 9:30, sala 7 w Sądzie Rejonowym w Tarnowie, ul. Dąbrowskiego 27. Warto się wybrać. Ja z pewnością tam się wstawię w celu rejestracji przebiegu rozprawy.

Podinspektor Jerzy Polczyk, którego podpis widnieje pod wnioskiem, pełnił funkcję Komendanta Policji w Tuchowie bodajże od marca 2016 r. do lipca 2016 r.  W tym czasie wykazał się nieznajomością prawa odmawiając mi, ze względów formalnych, udzielenia informacji publicznej w zakresie donosów na mieszkańców gminy Szerzyny jakie złożył nasz wójt Grzegorz Gotfryd.

Monika Stasiowska, p.o. Naczelnik Wydziału Wspomagającego KMP w Tarnowie w mailu z dnia 20 maja 2016 r., w odpowiedzi na moje zastrzeżenia napisała: “Jeżeli chodzi o domaganie się przez podinsp. Jerzego Polczyka podpisania przez Pana wniosku – mogę jedynie przeprosić Pana za niewiedzę komendanta w zakresie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej.”

niedziela, 7 sierpnia 2016

Wacław Sychta nie chce przyjąć do wiadomości Wyroku Sadu!

29 marca 2016 r. w trybie dostępu do informacji publicznej przesłałem na adres mailowy ZS w Szerzynach, do dyrektora tejże szkoły, Wacława Sychty, wniosek o udostępnienie informacji publicznej w zakresie skanu umów o pracę Władysława Mitoraja (ojca) i Michała Mitoraja (syna) oraz skanu faktur związanych z wydatkami na szkolny samochód, którego kierowcą jest z-ca Przewodniczącego Rady Gminy, sołtys sołectwa Szerzyny Władysław Mitoraj. Michał Mitoraj poza dwoma etatami w gminnych szkołach pełni także funkcję Gminnego Koordynatora Sportu oraz Przewodniczącego Gminnej Rady Sportu.

Wacław Sychta odmówił udostępnienia informacji “ze względów formalnych” czym dał świadectwo swojej ignorancji jako administrator szkoły i radny Rady Powiatu.

Sprawę skierowałem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.

W Wyroku z dnia 28 czerwca 2016 r. Sąd zobowiązuje Dyrektora do wydania aktu lub dokonania czynności w sprawie mojego wniosku z 29 marca 2016 r. W uzasadnieniu stwierdza:
“W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że skarżący ma prawo uzyskania w trybie u.d.i.p skanów dokumentów wskazanych we wniosku z 29 marca 2016 r.”
“Podnoszoną przez organ argumentację dotyczącą obowiązujących przepisów służących ochronie danych osobowych czy prywatności kierowcy autobusu szkolnego należy uznać za chybioną.”

Wacław Sychta widocznie nie chce przyjąć do wiadomości Wyroku Sądu, gdyż dnia 2 sierpnia 2016 r. wydał ponownie Decyzję odmowną. W swym Uzasadnieniu pisze:
“Stosownie bowiem do art. 5 prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych.  Prawo to zgodnie z ust 2 art. 5 podlega ograniczeniu również ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicy przedsiębiorcy”.

No, cóż. Zarobki Panów Mitorajów i koszty utrzymania szkolnego autobusu są wg. dyr. Sychty informacją niejawną oraz tajemnicą ustawowo chronioną. Czyżby to byli jacyś tajni agenci, a szkolny autobus to zakamuflowany pojazd bojowy z ukrytą pod siedzeniem kierowcy wyrzutnią rakiet?

Na takie dictum, nie pozostało mi nic innego, jak ponownie złożyć do SKO w Tarnowie Wniosek o stwierdzenie nieważności Decyzji odmowy udostępnienia informacji publicznej.

Dyrektor Sychta zdążył wydać ponownie bezpodstawną decyzję odmowy ale nakazanego przez Sąd zwrotu kosztów nie dokonał. Ciężko płacić za nieznajomość prawa. Będę musiał skierować sprawę do komornika.

Link do treści Wniosku skierowanego do SKO:  

Link do Wyroku WSA w Krakowie, II SAB/Kr 97/16:


Czy Grzegorz Gotfryd za pomocą monitoringu pragnie terroryzować mieszkańców gminy?

W związku z donosem jaki złożył wójt Grzegorz Gotfryd w oparciu o zapis z monitoringu umieszczonym przez gminę na budynku ZS w Szerzynach przeglądnąłem dostępne w Internecie materiały na ten temat.

Otóż, kamera nie jest urządzeniem rejestrującym w rozumieniu przepisów ruchu drogowego.

Ustawa prawo o ruchu drogowym precyzyjnie definiuje „urządzenia rejestrujące”.  Zgodnie z art.  2 pkt 59:  
Urządzenie rejestrujące jest to stacjonarne, przenośne albo zainstalowane w pojeździe albo na statku powietrznym urządzenie ujawniające i zapisujące za pomocą technik utrwalania obrazów naruszenia przepisów ruchu drogowego przez kierujących pojazdami.
Cechą istotną tego rodzaju urządzeń jest  jednocześnie pełnienie dwóch funkcji:
  • ujawniania naruszeń w ruchu drogowym,
  • rejestrowania ujawnionych naruszeń.
Kamery monitoringu rejestrują obraz, lecz nie ujawniają wykroczeń. Nie spełniają zatem jednego z dwóch podstawowych kryteriów.
Do urządzeń rejestrujących zaliczamy m. in. tzw. fotoradary (już wycofane) czy też tzw. systemy kontroli przejazdu na czerwonym świetle.
Do urządzeń rejestrujących w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym nie można zaliczyć kamer, czy też systemów kamer używanych w monitoringu. Kamery nie spełniają bowiem cech określonych w ustawie. Kamery rejestrują wszystkie zdarzenia – też zgodne z prawem i te, które porządek prawny naruszają. Kwalifikacja tych zdarzeń pod kątem zgodności z prawem następuje ex post.
Konsekwencje wynikające z faktu, że kamera nie jest urządzeniem rejestrującym.
Konsekwencją wypływającą z faktu, że kamery nie zostały zaliczone do urządzeń rejestrujących (ani też do urządzeń kontrolno-pomiarowych) jest krótszy termin na nałożenie mandatu karnego w przypadku wykroczeń zarejestrowanych przy ich wykorzystaniu.
Zgodnie z art. 97 § 1 pkt 3 kw nałożenie grzywny mandatem karnym w przypadku wykroczeń ujawnionych za pomocą urządzeń rejestrujących nie może nastąpić po upływie 180 dni od ujawnienia wykroczenia. W przypadku wykroczeń ujawnionych za pomocą kamer termin ten będzie wynosił 14 lub 90 dni – w zależności od tego, czy sprawcę schwytano na gorącym uczynku lub bezpośrednio po jego popełnieniu, czy też stwierdzi się popełnienie wykroczenia pod nieobecność sprawcy.
Podsumowanie.
Monitoring – prawidłowo i legalnie wykorzystywany – może przyczynić się w znacznym stopniu do poprawy bezpieczeństwa. Całkiem nieźle on się sprawdza w przypadku ujawniania wykroczeń przeciwko spokojowi i porządkowi publicznemu. Natomiast jego przydatność w zakresie ujawniania i ścigania wykroczeń popełnianych w ruchu drogowym jest ograniczona. Kamery nie są ani urządzeniami kontrolno-pomiarowymi, ani też nie są urządzeniami rejestrującymi w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym. Są jedynie środkami technicznymi utrwalającymi obraz.
Przede wszystkim urządzenia te winny spełniać wymagania techniczne oraz posiadać właściwe atesty. Z wielką starannością oraz w sposób do bólu transparentny winni być dobierani partnerzy publiczni realizujący inwestycje w zakresie monitoringu. Takie inwestycje związane są ze sporymi  nakładami środków publicznych. Szereg niebezpieczeństw wynika z faktu, że określone osoby mają interes w ujawnieniu wykroczeń. Nadmierna „intensyfikacja” działań zmierzających do wykrywania drobnych wykroczeń polegających na tym, że ktoś gdzieś przez pomyłkę wjechał, lub się zatrzymał, prowadzić może do efektu w postaci poczucia terroru ze strony organów, które wywoływać powinny w społeczeństwie zupełnie inne emocje.
Gotfryd postanowił zainstalować monitoring po tym, jak w czasie wyborów samorządowych 2014 r. nieznani sprawcy rozrzucali po gminie ulotki ze szkalującym go wierszykiem, a na podstawie zainstalowanych na prywatnych sklepach zapisach z monitoringu, Policja nie mogła zidentyfikować ani sprawców ani odczytać numerów rejestracyjnych samochodu.
Wydał publiczną kasę dla ochrony własnej …. a teraz, tenże monitoring pragnie używać do gnębienia mieszkańców, którzy mu nie schlebiają. Z pewnością nie zawiadomi Policji, kiedy “przyboczny”, ponownie będzie pędził po wsi motorem z nadmierną prędkością stwarzając rzeczywiste niebezpieczeństwo dla siebie i wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Swoją drogą, ciekawe komu i ile wójt płaci za przeglądanie nagrań z kamer monitoringów zainstalowanych w sołectwach? Jeśli nikt nagrań z monitoringu systematycznie i codziennie nie przegląda a służą one wybiórczo do nękania pojedynczych osób, monitoring powinien zostać zdemontowany.
Kiedy w tydzień lub dwa, po podpaleniu mi stodoły przez “nieznanych sprawców”, ponownie otrzymałem list z pogróżkami, wrzucony do skrzynki pocztowej w Szerzynach, naprzeciwko szkoły, poprosiłem o zabezpieczenie monitoringu. Policja jednak, do dziś, nie była w stanie odczytać zapisu z umieszczonego tam monitoringu.
Gminny monitoring, opłacany z gminnej kasy, nie powinien stanowić prywatnego narzędzia wójta stosowanego w “walce” z opozycją.