czwartek, 15 września 2011

Chodźcie z nami


Kandydatki PiS do Sejmu RP

Dziwne oświadczenia majątkowe radnego

Przejrzałem opublikowane w BiP Gminy Szerzyny oświadczenia majątkowe nowego radnego gminy - Piotra Mitoraja.
Oświadczenia te sprawdzał Przewodniczący Marek Antas i je zakwalifikował choć łatwo wyłapać nieścisłości.

Pierwsze oświadczenie jest złożone na początek kadencji z dnia 27 grudnia 2010 r. czyli na kilka dni przed końcem 2010 r.
Drugie oświadczenie za 2010 r. złożone 18 kwietnia 2011 r.

I tak:
W pierwszym oświadczeniu Piotr Mitoraj podał, że w zgromadzonych środkach w walucie polskiej posiada 2.000 zł , w drugim że 'nie dotyczy'. Wygląda na to, że w ciągu kilku ostatnich dni 2010 r. wszystko wydał, pewnie z radość że został radnym.

wtorek, 13 września 2011

Rządzą nami zdrajcy

Ewa Stankiewicz, Jan Pospieszalski i Jerzy Jachowicz rozmawiają o sytuacji na polskiej scenie politycznej rok po Tragedii w Smoleńsku, komentując wydarzenia sprzed Pałacu Prezydenckiego.


TU LINK

poniedziałek, 12 września 2011

Wojewoda Kracik zwleka z odpowiedzią

3 lipca 2011 wysłałem do Wojewody Małopolskiego Stanisława Kracika zażalenie. Mimo, że kpa (Kodeks Postepowania Administracyjnego) zobowiązuje urzędników do odpowiedzi w terminie miesiąca do dziś nie otrzymałem odpowiedzi, chyba, że Przewodniczący Antas do dziś nie przesłał zażalenia.

Tydzień Informacji Publicznej


To już piąty Tydzień Informacji Publicznej organizowany przez Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej przy Stowarzyszeniu Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. Wspólnie weźmy udział w święcie jawności życia publicznego!
W tym roku będzie to wydarzenie szczególne. Po pierwsze 6 września 2011 roku mija 10 lat od kiedy została przyjęta przez parlament ustawa o dostępie do informacji publicznej. Po drugie „tydzień” obchodów święta prawa do informacji objął praktycznie cały wrzesień i część października, a wydarzenia w ramach Tygodnia zaczęło organizować kilkanaście organizacji!
Razem świętujmy nasze prawo do informacji! Zachęcamy do włączenia się działania PC DIP!
To już piąty Tydzień Informacji Publicznej organizowany przez Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej przy Stowarzyszeniu Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. Wspólnie weźmy udział w święcie jawności życia publicznego! W tym roku będzie to wydarzenie szczególne. Po pierwsze 6 września 2011 roku mija 10 lat od kiedy została przyjęta przez parlament ustawa o dostępie do informacji publicznej. Po drugie „tydzień” obchodów święta prawa do informacji objął praktycznie cały wrzesień i część października, a wydarzenia w ramach Tygodnia zaczęło organizować kilkanaście organizacji! Razem świętujmy nasze prawo do informacji! Zachęcamy do włączenia się działania PC DIP!

Świadka trzeba doprowadzić siłą

Ostatnia rozprawa (mam taką nadzieję) została przeniesiona na 12 października 2011 r. z uwagi na to, że jeden ze świadków nie przybył już po raz trzeci na rozprawę. Sąd wydał Policji nakaz doprowadzenia świadka. 

Tak więc jak widać niektórych świadków z zawiadomienia Kmiecika trzeba doprowadzać siłą do sądu. Bronią się 'rękami i nogami' przed zeznaniami.

Jeden ze świadków, który się dzisiaj pokazał zeznał, zresztą podobnie tak jak w zeznaniu na Policji, że nic nie widział i nie słyszał i że mnie (Michalskiego) widzi po raz pierwszy.

Zachodzę w głowę dlaczego taką osobę Policja podała za świadka. W ogóle, dlaczego Policja mnie oskarżyła skoro żaden ze świadków w zeznaniach na Policji nie zeznał, że zniszczyłem plakat Kmiecika? Czyżby Policja w Tuchowie chciała przypodobać się Wójtowi Kmiecikowi za to, że co roku Gmina przekazuje na konto Policji kwotę w wysokości 5 tys. zł.?

Moim zdaniem Policja zasługuje na wyższe dotacje, bo ma mnóstwo roboty w naszej gminie, w której aż 'roi się' od ludzi łamiacych prawo nawet wśród ludzi tzw. 'władzy'.

niedziela, 11 września 2011

Następna runda w Sądzie - Kmiecik vs Michalski

Jutro, 12 września 2011 r. o godz. 11:45 w sali nr 2, w Sądzie Rejonowym w Tarnowie odbędzie się kolejna rozprawa przeciwko mnie. Na podstawie zawiadomienia dokonanego przez Stanisława Kmiecika, Policja oskarżyła mnie o to, że w dniu 14 listopada 2010 r. około godz. 12:10 w miejscowości Ołpiny umyślnie uszkodziłem plakat wyborczy poprzez zerwanie go z tablicy ogłoszeniowej, wartość plakatu wynosi 1 zł.,na szkodę Stanisława Kmiecika.
Z uwagi na to, że żaden ze świadków, nawet poszkodowany Kmiecik, nie stwierdził przed sądem, że plakat zniszczyłem sędzia ukarał mnie grzywną w wys. 100 zł za zaśmiecanie.
Złożyłem odwołanie no i teraz mamy drugą rundę przed innym sędzią.
Sprawa przeciąga się, bo trzech świadków, mimo nakładanych kar, nie wstawia się do sądu. Na rozprawy nie przychodzi także poszkodowany Kmiecik, choć w pierwszej rundzie był oskarżycielem posiłkowym.
Po zakończonym procesie poinformuję Państwa szczegółowo jak się sprawy miały.

Wymijająca odpowiedź Wojewody Kracika

Wydział Nadzoru Prawnego i Kontroli Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego pismem z dnia 30 sierpnia 2011 r. WN-II.021.126.2011 udzielił, z upoważnienia Wojewody małopolskiego Kracika (PO), odpowiedzi związanej z moim 'Protestem wyborczym'.

'Odpowiadając na Pana pismo z dnia 8 sierpnia 2011 r., zawierające wniosek o uchylenie uchwały Nr VIII/83/2011 Rady Gminy Szerzyny z dnia 27 czerwca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia protestu przeciwko ważności wyborów sołtysa i członków Rady Sołeckiej w sołectwie Ołpiny informuję, iż w wyniku oceny nadzorczej ww. uchwały w oparciu o kryteria legalności, organ nadzoru nie stwierdził naruszeń prawa skutkujacych koniecznością stwierdzenia nieważności wskazanej uchwały.'

Wojewoda nie udzielił odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie, czy wybory na poziomie sołectwa są ważne jeśli nie bierze w nich udział co najmniej 10% uprawnionych do głosowania?
Wybory na sołtysów i członków Rady Sołeckiej z zasady odbywają się na Zebraniu Wiejskim a na Zebraniu Wiejskim wymagana jest obecność co najmniej 10% uprawnionych do głosowania. W sołectwie Ołpiny w dniu wyborów uprawnionych było 1889 osób a udział w wyborach wzięło tylko 145 osób.

Z uwagi na trudności techniczne związane ze zmianami wprowadzonymi przez dostawcę zaprzestaję publikowania informacji w witrynach 'gminneWieści' i 'Strażnika Praw Obywatelskich'.
Od dziś, w ramach działalności strażniczej, prowadzić będę 'tvSzerzyny', blog 'Strażnik Praw Obywatelskich' oraz 'gminneWieści' na twitterze.

środa, 2 czerwca 2010

Rosyjskie śledztwo budzi wątpliwości

Katastrofa Tu-154: pytania do Rosjan!


Był pan jednym z pięciu sygnatariuszy listu rosyjskich dysydentów wyrażającego zaniepokojenie przebiegiem śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Dlaczego go państwo napisali?
Andriej Iłłarionow: To zaszczyt być nazwanym dysydentem, ale ja formalnie nim nie jestem. Wiele lat pracowałem w rosyjskim rządzie. Byłem m.in. doradcą ówczesnego prezydenta, a obecnego premiera Władimira Putina. W niektórych sprawach popieram politykę rosyjskich władz, a w innych – jak stosunek do praw człowieka, demokracji i wolnych mediów – przyjmuję postawę krytyczną.
Jeśli zaś chodzi o list otwarty, to napisaliśmy go, bo katastrofa w Smoleńsku była wielką tragedią, zarówno dla Polski, jak i Rosji. Sam byłem jednym z tych wielu Rosjan, którzy zapalili świeczki przed polskimi konsulatami i kładli kwiaty przed ambasadami.Katastrofa ta zdarzyła się przy okazji uroczystości upamiętniających ofiary Katynia. Historia zaś zna wiele przypadków tajemniczej śmierci osób, które próbowały się dowiedzieć, co się stało w Katyniu, i przekazać tę wiedzę światu. Katastrofa samolotu z Władysławem Sikorskim na pokładzie wydarzyła się wkrótce po tym, gdy poprosił on Międzynarodowy Czerwony Krzyż o śledztwo w sprawie Katynia. W 1946 roku podczas procesów norymberskich jeden z polskich prokuratorów, Roman Martini, został zamordowany, gdy przekonywał, że zbrodnia była dziełem NKWD. W maju 1946 jeden z członków rosyjskiej delegacji w Norymberdze – Nikołaj Zoria – wyrażał wątpliwości co do tego, że Niemcy byli sprawcami tej zbrodni. Następnego ranka znaleziono go martwego w pokoju hotelowym.